Wiele osób uważa, że dobry pomysł na biznes wart jest miliony. To oczywiście częściowa prawda, jednak w rzeczywistości przeceniana jest wartość samego pomysłu nad realizacją. Ocenia się, że pomysł na biznes to tylko 1% wartości całego sukcesu. Pozostałe 99% wartości stanowi praca na stworzenie, marketing i promocja oraz
Prowadzi zajęcia dla dzieci w przedszkolach i szkołach na terenie kilku podwarszawskich powiatów. – Rozmawiałem ostatnio z mamą, zapisywała drugie dziecko na zajęcia.
Lustrzany Labirynt. Zoo Kraków. Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Polonia Wax Museum. GOkidz! - największa sali zabaw w Krakowie. Żywe Muzeum Obwarzanka. Gdzie na rower z dzieckiem – Kraków. Tags: aquapark, atrakcje dla dzieci, Kraków, Małopolska, opinie, rodzinne atrakcje. Facebook.
Strony internetowe dla firm, dowolne wersje językowe, dowolna funkcjonalność Czego brakuje na rynku dla dzieci ?
Pucio. Czego Brakuje? na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
Towary z Ukrainy nie zaleją polskiego rynku. Krzysztof Śmietana, Sonia Sobczyk-Grygiel. 24 maja 2022, 07:16. Ten tekst przeczytasz w 4 minuty. W ocenie analityka Credit Agricole można oczekiwać, że wraz z rosnącą integracją Ukrainy z UE kraj ten będzie coraz bardziej obecny na unijnym rynku żywności / ShutterStock.
. 1. Zasiłki rodzinneNależą do najniższych w Europie. Do zasiłku na dziecko uprawniona jest rodzina, której dochody nie przekraczają 504 zł netto na osobę. Sam zasiłek to zaledwie 48 zł miesięcznie na dziecko do 5. roku życia, a 64 zł na dziecko powyżej 5. roku życia. Rodzice dzieci niepełnosprawnych dostają 420 zł. Na dodatek bardzo łatwo stracić uprawnienia. Spotkało to Dorotę, samotną mamę dwojga dzieci. Gdy dostała w pracy podwyżkę, dochód na jednego członka rodziny wyniósł o 70 zł za dużo. Straciła nie tylko zasiłek rodzinny, ale i zaliczkę alimentacyjną oraz wszystkie dodatki, jakie dostawała na dzieci. 2. Dożywianie 26 proc. dzieci żyje w ubóstwie lub na jego skraju. Niedożywienie dotyczy aż 32 proc. dzieci w Polsce (co dziesiąte nie kwalifikuje się do pomocy społecznej, czyli nie jest objęte pomocą państwa). Z danych GUS wynika, że prawie połowy rodzin nie stać na zjedzenie przynajmniej raz na dwa dni posiłku, w skład którego wchodziłoby mięso, drób czy ryba. Zdaniem ekspertów niemal co trzeci uczeń rozpoczyna naukę bez śniadania. Niełatwo jest pomagać takim dzieciom, bo od darowizny trzeba zapłacić podatek VAT. O tym, że próby pomocy są utrudniane przez państwo, świadczy przypadek piekarza z Legnicy, który zbankrutował, bo skarbówka kazała mu zapłacić gigantyczny podatek od darowizn w postaci bochenków chleba przekazywanych domom dziecka. Jak to jest w Europie? Polska wypada najgorzej na tle innych krajów unijnych. Podobny procent dzieci żyjących w ubóstwie jest tylko w Rumunii. 3. Przedszkola W Polsce do przedszkola chodzi najmniej w Europie dzieci. Takich placówek nie ma w aż 3/4 gmin wiejskich. W miastach (2006 r.) do przedszkoli uczęszczało 62 proc. dzieci w wieku 3 – 5 lat (dostępność się poprawia, z 40 proc. do ponad 60 w ciągu 10 lat), na wsiach – 19 proc. Do żłobków trafia 2 proc. dzieci. Źle wpływa to na sytuację matek na rynku pracy. Niedawno jedna z gazet opisywała przypadek Agnieszki Kubanek z Bydgoszczy, matki 1,5-letniej Jaśminy, która z powodu braku miejsc w żłobku nie mogła pójść do pracy. W jej mieście jest 410 miejsc w żłobkach, podczas gdy na liście rezerwowej czeka 500 dzieci. Jak jest w Europie? W UE miejsca w żłobkach ma zapewnione 30 proc. dzieci. Polska to jeden z nielicznych krajów UE, gdzie wczesna edukacja nie jest finansowana przez państwo. 4. Urlopy dla ojców W Polsce tylko 2 proc. ojców zostaje z niemowlakiem. Urlop tacierzyński trwa 2 tyg. w przypadku pierwszego dziecka, 4 tyg. w przypadku kolejnego i 12 tygodni – jeżeli urodziło się więcej niż jedno dziecko przy jednym porodzie. Ale tylko gdy matka wykorzystała co najmniej 14 tygodni. Przepisy są pełne absurdów. Z jednym z nich zmagał się mąż Agaty Mróz, który nie mógł skorzystać z urlopu tacierzyńskiego, gdy jego żona – matka dziecka – pozostawała w szpitalu. Powód? Matka była właśnie na urlopie macierzyńskim. Jak jest w Europie? W Szwecji z urlopów tacierzyńskich korzysta 28 proc. ojców, w Holandii – 16, Wlk. Brytanii - 10, w Słowenii - 10 proc. 5. Rodzinne domy dziecka i rodziny zastępcze Jest ich za mało. W domach dziecka przebywa 25 tys. dzieci. Co trzecie jest tam z powodu biedy. Na utrzymanie jednego państwo przeznacza ok. 1700 zł miesięcznie. 92 proc. dzieci z domów dziecka ma opóźnienia rozwojowe, a 73 proc. opóźnienia edukacyjne. Rodzinnych domów dziecka jest 270. I ubywa ich z powodu nieprzychylności urzędników. Mieszka w nich 2252 dzieci (8,5 proc. wszystkich pozbawionych opieki rodziców). Z badań wynika, że co trzecie z nich trafia na studia. O tym, że rodzinne domy dziecka są dużo lepsze dla rozwoju dziecka, świadczy historia 3-letniego Jacka. Kiedy był w domu dziecka, nie mówił i uważano, że jest opóźniony rozwojowo. Gdy znalazł się w rodzinnym domu dziecka, zaczął się rozwijać. Dziś mówi, potrafi śpiewać do rytmu. Jak jest w Europie? W Wielkiej Brytanii małe dzieci wychowują się w rodzinach zastępczych. Domy dziecka są przeznaczone dla starszych, zaburzonych rozwojowo dzieci. Sierocińców dla maluchów nie ma też w Islandii, Norwegii i Słowenii. 6. Refundacja leków Większość drogich leków nowej generacji nie jest refundowana. Narodowy Fundusz Zdrowia czasem przyznaje terapię niestandardową. Miesięczny koszt waha się od 300 do 600 zł. A na leczenie rzadkich chorób genetycznych może liczyć niespełna 60 dzieci. Na leczenie nie doczekał się 13-letni Rafałek z Wielkopolski cierpiący na mukopolisacharydozę, któremu choroba stopniowo niszczyła organy. Rodziny nie było stać na terapię, której roczny koszt wynosi ponad milion złotych. Jak jest w Europie? Synagis jest refundowany wszędzie poza Węgrami, Estonią, Łotwą i Polską, dozymetr (lek na genetyczną chorobę Pompego) - wszędzie poza Walią i Polską, lantus (innowacyjna insulina długo działająca) - wszędzie (na różnych zasadach) oprócz Polski. 7. Szpitale Brakuje miejsc w lecznicach dziecięcych, na oddziałach specjalistycznych: kardiologicznych, nefrologicznych, neurologicznych i pediatrycznych, oraz stanowisk do intensywnej terapii noworodków (np. w Warszawie jest tylko 25 miejsc intensywnej terapii wcześniaków). Ich stan sanitarny jest słaby. Stąd częste przypadki zakażeń i sepsy u najmłodszych pacjentów. Za mało jest miejsc na oddziałach położniczych (w Warszawie w tym roku 1,5 tys. kobiet będzie musiało szukać miejsca na porodówce. W innych miastach jest podobnie). Szwankuje opieka nad kobietami w ciąży (w 2006 roku zmarło w Polsce 2200 noworodków, prawie połowę z nich można było uratować). Brakuje sprzętu medycznego, w szpitalach pobiera się nielegalne opłaty za świadczenia związane z opieką nad ciężarną i niemowlęciem. Niedawno Dzienik opisywał przypadki odsyłanych kobiet z oddziałów położniczych. Np. pani Lucyny nie przyjęto na porodówce w Warszawie i z zagrożoną ciążą odesłano do Siedlec. Tu urodził się wcześniak, którego szpital z braku specjalistycznego sprzętu musiał odesłać do jeszcze innej placówki. Jak jest w Europie? Według brukselskiego ośrodka Health Consumer Powerhouse polska służba zdrowia zajęła w zeszłym roku 27. miejsce w rankingu badającym jakość europejskich systemów opieki zdrowotnej przed Bułgarią i Łotwą. Źródło: Inne z kategorii Fałszywa perspektywa. Jak zmienić społeczne postrzeganie przemocy w rodzinie? Porządkujemy swoje myślenie i poglądy na temat otaczającego nas świata na podstawie tego, co znamy, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Język, kultura,... czytaj dalej "Czy terapia nam pomoże? Terapia par, a przeciwdziałanie przemocy" - prezentacja Dokładnie 25 stycznia br. - w ramach "Niebieskich" spotkań edukacyjnych online - o tym, czym jest... czytaj dalej
Dworzec autobusowy "Porządny przystanek autobusowy." archiwum nmZapytaliśmy mieszkańców Zgorzelca, czego brakuje w przygranicznym mieście i otrzymaliśmy odpowiedź. Lista jest długa. Ba! Bardzo długa. Wyraźcie również swoją opinię na temat tego, czego potrzebuje nasze miasto, a wciąż nie ma. Czy istnieje szansa, żeby to zmienić? Jak myślicie?Czego potrzebują mieszkańcy Zgorzelca?Niektóre z pomysłów są nie do zrealizowania, inne trzeba traktować z przymrużeniem oka, ale wiele z nich to ważny głos w dyskusji o tym, czego brakuje w Zgorzelcu. Na liście znajdziemy nieszczęsny dworzec PKP, ale też pomysł utworzenia skate parku dla dzieci, czy knajpy w stylu lat 80-tych, gdzie można zjeść przysłowiowego śledzika. Zobaczcie, jakie propozycje pojawiły się w komentarzach i dodajcie własne. Będziemy na bieżąco aktualizować ofertyMateriały promocyjne partnera
Wielu obecnych, jak i przyszłych(?) przedsiębiorców zastanawia się, czego w Polsce brakuje i na czym można zarobić. Czy są jeszcze jakieś produkty czy usługi, których nie ma w Polsce? Posiadanie takiej wiedzy, to – jeśli nie połowa – to na pewno bardzo duży procent ewentualnego powodzenia całego biznesu. W końcu bycie monopolistom (przynajmniej na początku) czy prekursorem w jakiejś kategorii produktów / usług, których nie ma jeszcze w naszym kraju – to ogromny potencjał na zarobek. Jest tylko jeden „problem” (oczywiście z punktu widzenia inwestora) – dzisiaj mamy dostęp do praktycznie wszystkich towarów i usług, które są obecne na świecie. W związku z tym, trudno jest zaoferować rodakom coś absolutnie nowego. Oczywiście, pewne produkty czy usługi mogą być mniej lub bardziej dostępne – w zależności od miejsca zamieszkania. Ale z reguły nie ma jakichś większych problemów ze skorzystaniem z takowych w razie potrzeby. Pozostaje zatem otwarte pytanie, skąd czerpać pomysły na oryginalny i dochodowy biznes? Przyjrzyjmy się kilku źródłom, z których można czerpać inspirację. Czego w Polsce brakuje – czyli, gdzie znaleźć pomysł na biznes? 1. Zagraniczne serwisy / blogi z nowinkami z danej branży Obserwowanie kontentu osób czy firm, zajmujących się nowinkami z danego sektora może być znakomitą szansą na znalezienie pomysłu na własny biznes. Zagraniczni blogerzy często mają okazję np. otrzymać jakiś produkt do testowania przed oficjalnym wypuszczeniem go na rynek. Z kolei firmy czy producenci na swoich oficjalnych blogach często umieszczają ankiety dla czytelników, w których pytają o konkretne zalety czy wady jakiegoś ich nowego produktu. 2. Zagraniczne profile społecznościowe. Bardzo podobna taktyka do opisanej powyżej. Szukamy popularnych influencerów lub social mediów konkretnych firm i obserwujemy wszelkie nowości, które zamieszczają. Facebook, Instagram, YouTube czy Pinterest mogą stanowić ważny impuls do działania. Ci popularni złodzieje czasu mogą być także źródłem na ciekawe pomysły na biznes z zagranicy. 3. Zagraniczne platformy aukcyjne. To prawdziwa kopalnia pomysłów. Portale takie jak Amazon, eBay czy Aliexpress mają mnóstwo sprzedawców z całego świata, którzy oferują różnorakie produkty (często bardzo regionalne). Podczas poszukiwań, warto zastosować tutaj metodę segregacji danych towarów wg popularności. To pozwoli ocenić „przy okazji” ich popularność i potencjał na sprzedaż. Warto śledzić także serwisy, które zrzeszają osoby zajmujące się rękodziełem (np. Etsy). Produkty hand made stają się z roku na rok popularniejsze, więc i okazji do znalezienia jakichś własnych pomysłów na oryginalny biznes jest także więcej. 4. Czego w Polsce brakuje? Poradź się… wynalazców Gdzie szukać inspiracji, jak nie u wynalazców?! Przecież to dzięki takim ludziom możemy się cieszyć z wielu dobrodziejstw, z których korzystamy na co dzień. Ci „wariaci” (jak ich często na początku postrzegano) to wręcz kopalnia pomysłów. Ilość patentów i praw ochronnych przyprawia wręcz o ból głowy. Z większością z nich można zapoznać się na tej rządowej stronie. A jeżeli komuś jeszcze mało, może poszukać również na podobnych stronach innych krajów 😉 5. Tabela Polskiej Klasyfikacji Działalności Jak mówi znane porzekadło – w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Dzięki temu, że władza nie zapomina o żadnym przedsiębiorcy prowadzącym biznes, mamy świetne zestawienie różnorakich biznesów, które mogą się sprawdzić akurat w Twojej miejscowości. Tabelę z kodami PKD można znaleźć na tej stronie. 6. Podróże kształcą i nie tylko… Zagraniczne podróże i szukanie pomysłów na własny biznes? Jak najbardziej, tylko z głową! Nie zepsuj sobie urlopu rozmyślaniem nad interesami. Korzystaj z wolnego czasu, zresetuj umysł, spojrzysz na wiele rzeczy z dystansem. A wówczas o wiele łatwiej o to, że coś po prostu wpadnie Ci do głowy – np. przy przeglądaniu straganów z lokalnymi pamiątkami. Po prostu połącz przyjemne z pożytecznym. A być może znajdziesz coś, czego nie ma w Polsce a jest za granicą. 7. Lokalne: gazety, portale ogłoszeniowe i targi Coraz więcej czasu spędzamy w wirtualnym świecie, ale prawdziwe życie toczy się za oknem. Lokalne targi i kiermasze, to znakomita okazja do wsłuchania się w opinie ludzi oraz zaobserwowania ich potrzeb i nawyków zakupowych. Nie zapominajmy również o lokalnej prasie czy cyklicznych gazetkach, w których pełno ogłoszeń: potrzebuję, szukam, zlecę, zatrudnię, itp. Lokalne fora internetowe również mogą być świetnym źródłem na research rynku. Z reguły jest na nich sporo narzekań na lokalne władze czy firmy: nie ma tego, tamtego, czegoś brakuje, coś nie działa, itd. Można nawet samemu podrzucić temat na forum: czego najbardziej brakuje Ci w naszym mieście / miejscowości, itp. Sprawdź również -> pomysł na biznes w małym mieście 8. Wujek Google Odpowiedź na pytanie – czego brakuje w Polsce i na czym można zarobić, może dostarczyć sama wyszukiwarka. A konkretnie wpisywane w nią frazy… Tutaj trzeba wykazać się sporą pomysłowością. Można szukać wg popularnych zapytań: jak zrobić… jak wykonać… co kupić na… itp. jak i wykazać się własną inwencją. Warto spojrzeć również na koniec strony z wynikami wyszukiwania, tam Google w dziale „Podobne wyszukiwania” – samo podpowiada popularne tematy. Ciekawą opcją może być również skorzystanie z darmowego narzędzia Google Trends. Podsumowanie Opisane powyżej strategie nie zagwarantują Ci pewnego sukcesu, ale mogą być ciekawym źródłem inspiracji i stanowić zapalnik do „odpalenia” własnej działalności. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, aby łączyć ze sobą różne metody szukania pomysłu na biznes. Dzięki temu można np. wymyślić jakiś swój autorski sposób. Pamiętaj, że im więcej przyjdzie Ci się nagłówkować, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś inny również wpadnie na podobną ideę co Ty. I nie, nie łudź się, że ktoś da Ci gotową receptę na zarabiający biznes. Nikt rozsądny nie sprzeda kury, która znosi złote jajka. Może Cię również zainteresować – jak zarabiać na kryptowalutach
Dodano: 2013-06-06 16:00, aktualizacja: 2013-06-06 22:31 Minęły prawie 3 lata od otwarcia rynku, który przez wielu z rudzian był długo wyczekiwanym miejscem w przestrzeni publicznej miasta. Jednak do tej pory nie milkną spory wokół tego jak powinien wyglądać i co jeszcze powinno się tam znaleźć? Plac Jana Pawła II na co dzień jest pusty, z kolei tętni życiem gdy organizowane są tu ciekawe wydarzenia kulturalne czy sportowe. W ostatnim czasie był tam obchodzony tydzień profilaktyki pod hasłem "Nie zmarnuj swojego życia", z kolei w sobotę dla młodszych i starszych rudzian śpiewała z okazji Dnia Dziecka Majka Jeżowska. Jednak zdaniem mieszkańców wydarzeń jest zdecydowanie zbyt mało. Tutaj co tydzień powinno coś się dziać. Raz koncert, raz festyn, biegi czy rowery - powiedziała pani Grażyna, mieszkanka Rudy Śląskiej. Rynek to miejsce spotkań rudzian. W piękne dni przychodzi tu wielu mieszkańców. Powoli nasz rynek staje się salonem miasta i miejscem spotkań. W kwietnikach pojawiły się kwiaty. Planowane jest ustawienie 4 konstrukcji stalowych w kształcie stożka, obsadzonych kwiatami jednorocznymi. Konstrukcje będą zdobiły Plac Jana Pawła II do października - powiedział Adam Nowak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Ruda Śląska. Mieszkańcy zwracają też uwagę na brak stoisk gastronomicznych, parasoli. Sprawa ta została poruszona przez jednego z radnych na jednej z sesji Rady Miasta. Jeżeli chodzi o stoiska, parasole kawiarni zostaną ustawione z pewnością tak jak w latach ubiegłych, ale to już pytanie do ich właścicieli. Wszystkich, którzy chcieliby w jakiś sposób przyczynić się do uatrakcyjnienia tego miejsca zapraszamy do Urzędu Miasta - dodaje Adam Nowak. A Wam czego najbardziej brakuje na placu Jana Pawła II? Czy uczestniczycie w miejskich imprezach, odbywających się na rynku? Czy zdarza się Wam usiąść w pogodne dni wokół kolorowej fontanny? Tagi: rynek Ruda Śląska imprezy koncerty fontanna kawiarnia Następna informacja Kolejne graffiti na elewacji szkoły muzycznej. Sprawca w rękach policji! Komentarze (70) dodaj » wszystkiego. pozdrawiam. kovac22013-07-05 12:14 odpowiedz Cienia, miejsc siedzacych oraz jakiejs kawiarni i wiecej straży miejskiej panującej nad porządkiem rynku gośc2013-06-20 12:36 odpowiedz powinna wygladac fontanna przed urzedem miasta urzednicy powinni sie uczyc od innych miasta co do parkow to sami zobaczcie marek2013-06-17 10:41 odpowiedz Niestety brak toalety czy szaletu. Nie ma się gdzie załatwić podstawowe potrzeby2013-06-10 15:03 odpowiedz Brak przyjemnego miejsca i dobrej kawy. Tak naprawdę, to znacie miejsce w Rudzie Ślaskiej gdzie jest dobra kawa? Nie takie siki nazywane kawą, ale prawdziwa Włoska dobrze zaparzona i podana. Chętnie bym przychodził, a tak jeżdżę do Katowic albo do Chorzowa. I dodatkowo wszędzie te żule młode i stare. Wiem, miasto węgla i stali. Pracy brak, a tu pieprzenie o rynku i kawie. Przepraszam. Aloha2013-06-10 13:07 odpowiedz Wsłuc[...]ąc się w głosy forumowiczów dochodzę do wniosku,że wszystcy mamy to jednak uporzątkować i podjąć myślę,że dobrze by było w okresie letnim postawić tam namiot z to wielofunkcyjność, lokalni artyści czy zespoły mogli by się tam gotowania śląskiej kuchni na żywo i wiele wieke innych imprez, ale my się możemy pogadać popisać a decyzje wiadomo do kogo trzeba po prostu się taki nie u...... aby waple2013-06-09 12:20 odpowiedz komu zawadza wiezowiec,no to nakoło i nawiesbo tam wesoło,koniki krówki gęsi kurki cisza,no to heja wio koniku. elwer2013-06-09 11:24 odpowiedz A może byśmy chociaż zadbali o to, co już jest? W wielu miejscach "szachownica" na Rynku jest w złym stanie. Kostki nierówne, trawa ledwo żywa i do tego niżej pod poziomem kostek - nogi można połamać. Czy nie można kupić kilka m2 dobrej trawy z metra, pociąć na takie kostki i powkładać, żeby było równo i ładnie? Poza tym beton w okolicach fontann zaczyna się już w kilku miejscach kruszyć i wygląda to po prostu źle. Rynek powinien być utrzymany w idealnym stanie, zwłaszcza, że jest nowy. wn2013-06-09 10:00 odpowiedz WI-FI niepokorny2013-06-09 09:12 odpowiedz brak czystosci na rynku te płyty brudne ze[...] przez gołebie nie sztuka cos zbudowac ale o to zadbać!!!!!!!!!! kompx2013-06-08 23:47 odpowiedz Brakuje drzew ,ławek i przedewszystkim cienia. rudzianka2013-06-08 22:40 odpowiedz Brakuje drzew, które bezmyślnie wycięto. Styx2013-06-10 00:04 odpowiedz Szanowna dlaczego za prezydentury P. Stani byla obok Urzedu Miejskiego kawiarenka gdzie mozna było usiasc wypic kawe zjesc lody dla dzieci jakis soczek dlaczego teraz tego nie ma nie kazdy posiada dzialke a chetnie po zakupach ludzie by przysiedli iwypili kawe. Renata2013-06-08 22:31 odpowiedz zieleni jeszcze raz zieleni bobo2013-06-08 21:53 odpowiedz Zieleni Anna2013-06-08 13:46 odpowiedz A co powiecie na Stałą Strefę Kibica? Wystarczy powiesić na jednej ze ścian Urzędu Miasta zwijaną białą płachtę. Potem ogrodzić kawałek placu, dać bramkę. Następnie wstawić tam stoliki z parasolami lub namiot na wypadek złej pogody. Do tego wprowadzić tam firmę sprzedającą piwo i przekąski. Na środku dać projektor podłączony do anteny TV i pu[...] wieczorne mecze na żywo. Wstęp wolny, zarobki na piwie. Poza tym np Kino Patria mogłoby pu[...] tam co jakiś czas filmy i zamiast alkoholu dać jedzonko, popcorn + ulotki kina. Da się? Jakub2013-06-07 20:12 odpowiedz Co osoba to inne potrzeby,ale musze sie z tym zgodzic,ze zadnego placu zabaw do tego sluzy park zadrzewiony ma sluzyc wszystkim w celach odpoczynku,relaksu odrobine kultury- wystepy artystyczne troche gastronomii tak jak to jest w Krakowie-bigos,pierogi,zurek,kielbaski co by przyciagnelo turystow go[...]ych w miescie oraz mieszkancow innych dzielnic w szczegolnosci w dni wolne od pracy,czesto przysiadam na rynku jest fajny nawet do zlapania slonca a wiezowiec dobrze ,ze jest bo ludzie maja gdzie mieszkac-nowych nie ma mieszkanka Nowego Bytomia2013-06-07 12:15 odpowiedz PRZYWRÓĆCIE DAWNY STYL I KLIMAT TEGO MIEJSCA BO TEGO NAJBARDZIEJ BRAKUJE !!! carioka12013-06-07 10:53 odpowiedz masz na myśli bagienko po deszczu od strony kościoła? i zasra....ne od gołębi alejki? Bezio2013-06-08 09:03 odpowiedz A ja myślę, że to nie jest miejsce ani na plac zabaw ani na kiełbaski, ani na piwo. Jasne, że to wszystko powinno być w mieście ale może gdzieś w parkach, na skwerach i zieleńcach. Może dobrze jest tak jak jest. Prawdą jest , że jest to betonowa pustynia, ale dzięki temu może służyć jako plac pod wiele imprez, co biorąc pod uwagę nasz klimat i częste opady, umożliwia branie w nich udziału nie koniecznie stojąc po kostki w błocie. Fajnie, że coraz częściej jest tam "coś" organizowane. I wystarczy. Nic na siłę. ewa2013-06-07 10:34 odpowiedz 1234 Dodaj komentarz Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Braki mleka spowodowały panikę i racjonowanie go w niektórych sklepach. W Memphis odwieziono do szpitala dwoje dzieci, które spożyły niewłaściwe substytuty. Najnowszy kryzys nakłada się na piętrzące się kłopoty prezydenta. Od prawie trzech miesięcy w amerykańskich sklepach brakuje mleka dla niemowląt. Przyczyną jest wstrzymanie produkcji i zakłócenia w łańcuchu dostaw niektórych składników związane z pandemią koronawirusa. Pod koniec kwietnia nie można było dostać 40 proc. najpopularniejszych rodzajów mleka. Według republikańskiej opozycji kryzys, największy tego rodzaju od lat, obciąża konto administracji prezydenta Joe Bidena. W październiku ubiegłego roku były pracownik firmy Abbott Laboratories, największego wytwórcy mleka, zaalarmował władze, że przedsiębiorstwo fałszuje dokumenty, wypuszcza na rynek niesprawdzone produkty i narusza normy czystości w swej fabryce w Michigan, co grozi skażeniem produktów. Niewiele wcześniej władze w Minnesocie poinformowały federalną Agencję Kontroli Leków i Żywności (FDA) o przypadku hospitalizacji po spożyciu mleka z Abbott. Kilka miesięcy potem dwoje niemowląt zmarło w wyniku bakteryjnej infekcji, a trzecie wylądowało w szpitalu. Wszystkie zachorowały po spożyciu mleka wyprodukowanego przez tę firmę. Mleko dla niemowląt trzeba racjonować Dopiero w lutym 2022 r., po interwencji FDA, Abbott zamknął fabrykę, a przedwczoraj rządowa agencja doszła z firmą do porozumienia, w wyniku którego ma dojść do bezpiecznego wznowienia produkcji. Abbott wytwarza 40 proc. mleka dla niemowląt sprzedawanego w USA, a gros pozostałych jego produktów trzy inne przedsiębiorstwa: Mead Johnson Nutrition, Perrigo Co. i Nestle USA. Wszystkie cztery kontrolują 95 proc. rynku, co zdaniem krytyków sprowadza się do niezdrowej koncentracji produkcji, bliskiej monopolowi. Sprowadzane z zagranicy mleko obłożone jest wysokimi cłami. Ponad połowa matek w USA karmi nowo narodzone dzieci mlekiem z butelki, z czego część z powodu całkowitej niemożności karmienia piersią. Braki mleka spowodowały panikę i racjonowanie go w niektórych sklepach. W Memphis w stanie Tennessee odwieziono do szpitala dwoje dzieci, które spożyły niewłaściwe substytuty. Rodzice przemierzają ogromne odległości w poszukiwaniu tego produktu. Władze obawiają się, że niedobory skłonią pokątnych producentów i importerów do podwyższania cen, co odbije się na kieszeni uboższych rodzin. Ze statystyk wynika, że na mleko z butelki częściej zdane są matki z biedniejszych warstw, zwykle z rodzin afroamerykańskich i latynoskich, których ogólny stan zdrowia jest gorszy niż białych Amerykanów. Czytaj też: Nowy spór o rasizm w USA Czy Biden sięgnie po specjalną ustawę? Administracja Bidena zapewnia, że robi wszystko, aby poprawić tę sytuację. Nie wyjaśniono jednak, dlaczego FDA tak opieszale zareagowała na alarmujące informacje od byłego pracownika sygnalisty i dlaczego Abbott po pertraktacjach z rządową agencją do dziś nie wznowił produkcji. Krytykuje się też fakt, że prawo nie wymaga od prywatnych producentów zawiadamiania rządu o możliwych zakłóceniach w dostawach na rynek tak ważnych produktów jak mleko dla niemowląt. Eksperci i politycy wzywają teraz rząd do zawieszenia lub zdecydowanego obniżenia taryf na import mleka. Złożona z posłów obu partii grupa kongresmenów zaapelowała do Bidena, aby skorzystał z tzw. Defense Production Act, ustawy Kongresu pozwalającej prezydentowi zmusić prywatny przemysł do zwiększenia produkcji w nadzwyczajnych sytuacjach i na zamówienie rządu. Ustawa może także zapobiec magazynowaniu deficytowych artykułów w celu windowania cen. Zanosi się na klęskę demokratów Demokratyczna przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi oświadczyła, że osobom odpowiedzialnym za kryzys powinno się postawić zarzuty kryminalne. Komentatorzy w prawicowych mediach odpowiedzieli, że na oskarżenie takie zasługują także urzędnicy rządzącej demokratycznej administracji. Dla polityków republikańskich brak mleka stał się kolejnym tematem w kampanii atakowania Bidena jako nieudolnego, ich zdaniem, menedżera gospodarki. Prezydenta i jego rząd krytykują jednak także przedstawiciele lewicy. W lewicowej telewizji MSNBC Noah Rothman odrzucił jako nieprzekonujące tłumaczenia Bidena, dlaczego wcześniej nie podjęto działań, które zapobiegłyby brakom mleka. Najnowszy kryzys nakłada się na piętrzące się kłopoty prezydenta, do którego Amerykanie mają pretensje o rosnącą inflację, pożerającą zyski z ekonomicznego wzrostu. Notowania Bidena spadły ostatnio poniżej 40 proc. poparcia. Zapowiada to klęskę Partii Demokratycznej w listopadowych wyborach do Kongresu, które zwykle są swego rodzaju plebiscytem na temat aktualnego rządu. Czytaj też: Co powinny jeść matki karmiące? Fakty i mity
czego brakuje na rynku dla dzieci