Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył 10,25 mln zł kary na spółkę Polski Prąd i Gaz (wcześniej pod nazwą Polska Energetyka PRO) za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
Płacisz zbyt duże rachunki za prąd i gaz? Możesz je zmniejszyć! Polski biznes; Bez kategorii; Usługiubezpieczenia. TAŃSZY PRĄD I GAZ Z POLISA.NL. 10 maja 2023
Według prawa, osoby (konsumenci), którzy wypowiadają umowę na czas nieokreślony, nie mogą być obciążeni np. karami umownymi. Wszelkiego rodzaju klauzule zawarte w dokumencie są niezgodne z prawem. Konsument, wypowiadający taką umowę musi po prostu złożyć na piśmie odpowiedni dokument u dotychczasowej firmy energetycznej.
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie spółki Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO) od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Prąd i gaz może zdrożeć w przyszłym roku nawet o 20 proc. Marek Dembski / newspix.pl – Jak tak dalej pójdzie, to mając 70 lat, będę musiała iść do pracy.
Napisz w komentarzu, co myślisz o sytuacji obecnej i tym co przed nami w zakresie życia, opłat, podatków, pracy, itp. #finanse #2022 #polska #podatki #kredyt
. - Ofiarą nieuczciwych praktyk najczęściej padają osoby starsze - mówi Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Zostałem oszukany. Byłem przekonywany przez akwizytora, że podpisuję aneks do mojej umowy z PGE. O tym, że jest to pięcioletnia umowa ze spółką Polski Prąd i Gaz przekonałem się po dwóch miesiącach, gdy z PGE przyszło pismo, że wygasła umowa z nimi – denerwuje się Czytelnik. – Gdybym wiedział, że tak będzie, w ogóle nie wpuściłbym tego człowieka do domu, ale moją czujność uśpiło to, że wiedział on, kiedy kończy się moja umowa na dostarczanie mi prądu – tłumaczy nasz Polski Prąd i Gaz odpowiada Kurierowi, że „współpracuje z partnerami zewnętrznymi”.- Cały proces podpisywania umowy trwa dosyć długo, klient musi złożyć podpis w kilkunastu miejscach, gdzie wszędzie pojawia się nazwa i logotyp spółki, które to w żadnym stopniu nie przypominają i nie nawiązują do nazw i logotypów konkurencji – zapewniła w piątek Karolina Kwiecień z Polski Prąd i Gaz Sp. z się jednak, że przypadek opisany przez naszego Czytelnika nie jest odosobniony. Dlaczego? Po 2007 r. został uwolniony rynek energetyczny. Od tego momentu możemy wybrać dostawcę prądu. Miejski rzecznik konsumentów w ciągu kilku lat dostała od lublinian 60 skarg tylko na spółkę Polski Prąd i Gaz w Warszawie, wcześniej Polska Energetyka PRO. - Jeśli chodzi o nieuczciwe praktyki firm energetycznych, to najbardziej spektakularne przypadki dotyczą właśnie tej firmy - przyznaje Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. W pierwszej z 60 spraw w 2013 r. niechcianą umowę podpisała 84-latka. - Ofiarą takich nieuczciwych praktyk najczęściej padają osoby starsze, ale też roztargnione. Odwiedzający nas w domu akwizytor przekonuje, że tak naprawdę w umowie nic się nie zmieni, ale trzeba złożyć podpis. Takiej firmie głównie zależy na karach umownych - dodaje Lidia uniknąć wprowadzenia w błąd? Miejski rzecznik konsumentów radzi, aby poprosić akwizytora o pokazanie dowodu oraz pełnomocnictwa, które potwierdza, że dana osoba reprezentuję instytucję, o której mówi. - Zawsze mamy 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość, np. przez internet. Możemy też złożyć pisemne oświadczenie o wycofaniu się z umowy zawartej na skutek błędu lub podstępu. Sytuacja komplikuje się, gdy akwizytor nie zostawił nam kopii umowy - tłumaczy Lidia Baran-Ćwirta. Już w marcu 2017 roku prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą spółki Polski Prąd i Gaz (dawniej Polska Energetyka PRO). Nałożył karę wynoszącą ponad 10 mln zł za „naruszenie zbiorowych interesów konsumentów”. Chodzi o podszywanie się pod dotychczasowego dostawcę energii. Ukarana firma odwołała się od decyzji UOKiK. „Spółka nie stosowała w przeszłości, ani też nie stosuje obecnie praktyk związanych z nieuczciwym pozyskiwaniem swoich klientów” – czytamy w oświadczeniu spółki. Śledztwo dotyczące wyłudzanie pieniędzy przez niektóre firmy oferujące sprzedaż energii elektrycznej, ale też świadczące usługi telekomunikacyjne i telemedyczne prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Płocku (sygnatura sprawy to V Ds. 168/15). Zbiera przypadki z całego kraju, teraz jest ponad 8 tys. pokrzywdzonych, akta liczą 1260 tomów. Śledczy biorą pod lupę umowy zawarte z siedmioma firmami. Prokuratura potwierdza, że spółka Polski Prąd i Gaz jest jedną z nich. - Na razie mamy 33 podejrzanych - głównie akwizytorów, którzy zawierali umowy, ale zarzuty usłyszeli również trzej członkowie zarządu jednej z tych siedmiu firm. Nie jest to spółka Polski Prąd i Gaz - wyjaśniała w piątek Iwona Śmigielska-Kowalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku. Zobacz też: Tysiące wiernych witały papieża Franciszka, który przybył z wizytą do ChilePolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
8 marca 2019, 14:00 Alert Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła szefom nieuczciwych spółek zarzuty zawierania oszukańczych umów na świadczenie usług telekomunikacyjnych, telemedycznych i sprzedaż energii elektrycznej. Ofiarą przestępstwa padło około 10 tysięcy osób, głównie starszych. Rzecznik Prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Ewa Bialik poinformowała w piątek, że łączna kwota, na jaką zostały poszkodowane oszukane osoby przekracza 2 miliony złotych. Bialik wyjaśniła, że oszuści, podszywając się pod znanych operatorów telekomunikacyjnych i firmy energetyczne, nakłaniali swoje ofiary do podpisywania nowych umów i zmiany sprzedawcy. Wykorzystywali niewiedzę i często sędziwy wiek oszukiwanych osób, a także nieumiejętność czytania umów. Stosowali również niewielki druk w klauzulach dołączanych do umów. Po zawarciu umów i przy próbie wycofania się z nich przez osoby, które je zawarły, żądali wysokich kar. Przestępcy działali w latach 2014-2016 w całej Polsce używając nazw takich, jak: Polskie Centrum Telemedyczne, Polski Prąd i Gaz (wcześniej Polska Energetyka PRO), Telekomunikacja dla Domu i New Telekom. Do prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku śledztwa włączono ponad 1600 postępowań z całego kraju. W śledztwie jest już w sumie prawie 40 podejrzanych, w tym członkowie zarządów nieuczciwych spółek. W czwartek na wniosek prokuratury zostali aresztowani Maciej B. i Bartosz G., którzy pełnili kierownicze funkcje w oszukańczych spółkach. Zarzuty, jakie im postawiono, to oszustwo i usiłowania popełnienia oszustwa co do mienia znacznej wartości. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności. Bialik poinformowała, że prokuratura podjęła również działania o charakterze pozakarnym, występując do sądów w interesie pokrzywdzonych. Kierowane przez prokuraturę wnioski mają na celu stwierdzenie nieważności oszukańczych umów. Niezależnie od prowadzonego śledztwa Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi działania na rzecz odzyskania pieniędzy przez pokrzywdzonych. Śledztwo ma charakter rozwojowy i prokuratura nie wyklucza zatrzymań kolejnych osób i postawienia im zarzutów. Polska Agencja Prasowa
18 września 2017, 08:15 Alert Prezes Urzędu Regulacji Energetyki poinformował, że w ostatnim czasie odnotowuje znaczący wzrost pisemnych oraz telefonicznych zgłoszeń odbiorców dotyczących praktyk stosowanych przez przedstawicieli przedsiębiorstwa Polski Prąd i Gaz, która wcześniej działała pod nazwą Polska Energetyka Pro. Jak informuje URE, odbiorcy skarżą się, że przedstawiciel spółki nie przestawiają pełnej i rzetelnej informacji o warunkach przedstawianej oferty, czy umowy, a także podszywanie się pod pracowników dotychczasowego sprzedawcy, bądź sugerują, że reprezentują dotychczasowego sprzedawcę. Jak podaje URE powołując się na skargi konsumentów, przedstawiciele spółki Polski Prąd i Gaz wprowadzają również klientów w błąd co do celowości zawarcia umowy, tłumacząc to koniecznością aktualizacji dotychczasowej umowy – przedstawiciele handlowi „podsuwali” odbiorcom dokumenty do podpisu, w konsekwencji odbiorca nie czytając podpisywał dokumenty, a tym samym zawierał umowę. Według relacji Urzędu miały miejsce również sytuację kiedy przedstawiciele spółki nie zostawiali konsumentom egzemplarza zawartej umowy sprzedaży energii elektrycznej, co uniemożliwiało identyfikację przedsiębiorstwa oraz skuteczne skorzystanie z prawa do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni. URE przypomina również, że w Urzędzie toczy się postępowanie w sprawie cofnięcia koncesji na obrót energią elektryczną udzielonej spółce Polski Prąd i Gaz ze względu na podejrzenie o rażącego naruszenie jej warunków. Urząd zwraca też uwagę, że 30 grudnia 2016 r. Prezes UOKiK wydał decyzję n stwierdzającą stosowanie przez Polski Prąd i Gaz praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów i nakazującą zaniechanie ich stosowania. Ponadto Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi śledztwo w sprawie doprowadzenia w różnych miastach i miejscowościach na terenie całego kraju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielu osób fizycznych poprzez wprowadzenie w błąd co do faktu zawarcia umowy z różnymi sprzedawcami energii elektrycznej. URE/
Fortum Marketing and Sales Polska musi wypłacić rekompensaty klientom. Decyzją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów firma wypłaci po 49 zł wszystkim klientom, którzy złożyli skargi dotyczące wprowadzania konsumentów w błąd co do wysokości rachunków za prąd i Wiele osób skarżyło się, że przedstawiciele Fortum Marketing and Sales Polska podszywali się pod dotychczasowego dostawcę prądu i gazu, niezgodnie z prawdą obiecywali niższe rachunki, zatajali istotne szczegóły promocji i nie zostawiali podpisanych dokumentów, przez co utrudniali odstąpienie od zawartej umowy. W efekcie takich praktyk konsumenci zawierali umowy niekorzystne dla nich finansowo — poinformował prezes UOKiK Tomasz zostało wszczęte przez UOKiK w lutym 2020 roku. Urząd stwierdził, że firma podszywała się pod dotychczasowego sprzedawcę prądu lub gazu podczas odwiedzin u konsumentów i wprowadzała ich w także: Ceny w hotelach w górę. "Polacy są wyrozumiali, chcą tego"Zamiast przedłużenia umowy z dotychczasowym dostawcą, klienci zrywali umowę i podpisywali z dodał UOKiK w środowej informacji, wkrótce wejdzie w życie zakaz zawierania umów sprzedaży prądu czy gazu w domach ustalił też, że zatajano szczegóły promocji. "Przedstawiciele FMSP nie informowali konsumentów, że skorzystanie z obiecywanych rabatów, np. upustu o 20 proc. z gwarancją niezmienności ceny przez 4 lata, wymaga podjęcia przez nich dodatkowych działań w ściśle określonym czasie i obowiązuje tylko do określonych limitów zużycia" - czytamy w komunikacie urzędu. Klienci, którzy nie złożyli stosownego wniosku w terminie 30 dni od opublikowania zatwierdzonej przez prezesa URE taryfy np. dla spółki PGNiG, musieli płacić rachunki według ”normalnego cennika”.UOKiK uznał też, że spółka wprowadza klientów w błąd co do wysokości przyszłych rachunków. "Konsumenci byli kuszeni obietnicą niższych opłat za prąd lub gaz. Tymczasem rachunki okazywały się wyższe niż u dotychczasowego sprzedawcy, a przedstawiciele FMSP zatajali informacje o dodatkowych opłatach, w tym np. o opłacie handlowej" – informuje poszkodowany konsument, który złożył skargę na FMSP nie później niż rok po zawarciu umowy poza lokalem (między 1 listopada 2016 r. a 14 czerwca 2021 r.), dostanie 49 zł jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze 286 kk. Oszustwo wczoraj podałem zły art. Co można zrobić to zgłosić się na komisariat złożyć zawiadomienie. Policja wysle do prokuratury wniosek o sciganie trzeba podawać adres firmy. Ksero dokumentów wszystkie roszczenia które fortum sobie życzy lub życzyła. Można również samemu udać się do prokuratury. Można również złożyć pozew w sądzie opisać wszystko musi być osoba która ma możliwość napisania tego pozwu. Wystarczy tylko iść na policję. Lub prokuratury. Pozdrawiam. Faktycznie tak było. Podpisaliśmy umowę w roku 2018. Byliśmy klientami Orange gdzie płaciliśmy 160 zł raz na dwa miesiące teraz 300 zł czyli 150 zł na miesiąc. Do tego przysyłają że są zaległości bo energii elektrycznej zużyto za dużo. Bzdura mało czego się używa oświetlenie energooszczędne pralki nie używamy pranie robi się u teściowej ona mimo tego płaci grosze. Przy podpisaniu umowy obiecali cuda. Umowa była podpisana w miejscu zamieszkania. Później okazało się jakie to wspaniałe warunki. Kiedyś była jedna firma która dostarczała energię elektryczną. Teraz na rynku jest ich pełno. Wydaje mi się że to jest wina rządów byłych i obecnych. Oni wpuścili jakieś firmy na polski rynek. Te czy inne firmy. Tesco, Biedronka, Lidl i inne polska jest rajem do robienia pieniędzy. Polo Market niby go nie ma a jest pod nazwą Delikatesy Centrum. Wcześniej Mila. Towar dowożą Tirami z napisem Mila rząd tego nie widzi? Co do Fortum to jest firma która oszukała dużo ludzi. Jest to art:260 kodeksu karnego. Katarzyna 6 miesięcy temuI dalej robia to samo. Kłamią I oszukują49 zł kary ? Śmiech na sali. A klienci płacą po kilkadziesiąt -kilkaset złotych więcej. To jawna pochwała oszustwa. Zresztą Fortum wciąż działa i ma się ja wykupiłam Groupon i zostałam klientką Duona. Wszystko zdalnie. Płaciłam dwa rachunki. Później przejęta zostałam przez Fortum. Umowa podpisana była zdalnie. Od jakiegoś czasu uwolnili mnie od Energa Operator I jestem szczęśliwa. Rachunki są normalne. Niższe niż w skorumpowanej Enerdze.
– Polska zdecydowanie nie zgadza się na to, aby Komisja Europejska narzucała cele redukcyjne. Popieramy dobrowolne cele w tym zakresie, które nie mogą zostać narzucone przez unijne regulacje i decyzje Komisji. To, co nie jest akceptowalne, to próba wymuszenia obowiązków redukcji. Możemy rozmawiać o dobrowolnych mechanizmach oszczędzania, tak jak doradza Międzynarodowa Agencja Energii– powiedziała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Dodała, że podobne stanowisko wyraziła już Hiszpania, Portugalia, Grecja, Cypr czy Malta. Komisja Europejska zaproponowała mechanizm solidarności gazowej bazujący na ograniczeniu zużycia gazu przez kraje członkowskie UE o 15 proc. od 1 sierpnia 2022 r. do 31 marca 2023 r. Minister Moskwa podkreśliła, że Polska jest gotowa do rozmów np. z Niemcami o dywersyfikacji dostaw paliw, co zresztą już miało miejsce w przypadku dostaw ropy naftowej. – Wymuszanie na innych członkach UE redukcji zużycia gazu, to nie jest solidarność. Dla nas mechanizmem solidarności byłoby zawieszenie EU ETS do czasu jego reformy, będziemy podnosić ten wątek. Pomogłoby to wielu państwom. Na razie Komisja takiej propozycji nie przedłożyła – wskazała. Czytaj więcej Polska jest z kolei przygotowana na kolejną zimę, jeśli chodzi o gaz, za chwilę otwarty zostanie Baltic Pipe, terminal LNG w Świnoujściu działa na pełną moc, działa połączenie między Polską a Litwą, Polski z Litwą oraz dostawy rewersowe na Gazociągu Jamalskim. Dzięki temu nie musimy wprowadzać żadnych stopni ograniczeń. Każde państwo jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo swoich obywateli i przedsiębiorstwa– dodała minister klimatu, wskazując, że ew. zamknięcie kierunku zachodniego w efekcie odcięcia dostaw gazu rosyjskiego, nie wpłynie absolutnie na bezpieczeństwo gazowe Polski. PGNiG zapewnia „Rzeczpospolitą”, że stale monitoruje sytuację w Polsce oraz na rynkach europejskich i światowych w zakresie dostępności paliwa gazowego. – Spółka podejmuje stosowne działania potrzebne do zabezpieczania odpowiednich wolumenów gazu dla odbiorców krajowych. Obecnie wszyscy odbiorcy gazu PGNiG otrzymują gaz zgodnie ze zgłoszonym zapotrzebowaniem – zapewnia. Jeden z największych konsumentów gazu w Polsce, Grupa Azoty, podkreśla, że dostawy gazu do spółki przebiegają bez zakłóceń. – Produkcja w Grupie Azoty jest kontynuowana. Dotychczas nie byliśmy informowani przez żadnego z naszych interesariuszy o planach ograniczenia nam dostaw podstawowego surowca do produkcji nawozów – zapewnia koncern. Jak wynika z danych operacyjnych PGNiG za II kw. tego roku import gazu ziemnego wyniósł w 3,97 mld m sześc. gazu wobec 4,17 mld m sześc. rok wcześniej. Import "z kierunku wschodniego" wyniósł 0,85 mld m sześc. wobec 2,57 mld m sześc. rok wcześniej. To efekt przerwania rosyjskich dostaw do Polski od końca kwietnia tego roku. W całym pierwszym półroczu import gazu ziemnego spadł do 8,02 mld m sześc. z 8,27 mld m sześc. gazu w analogicznym okresie 2021 roku. Znacząco zwiększył się import LNG poprzez gazoport w Świnoujściu i pojawił się przesył surowca z kierunku Litwy.
polski prąd i gaz prokuratura