Jakby nie było - idziesz w złą stronę. Zresztą np. robienie kupy w nocy, gdy jest cisza i spokój, a kot się mniej boi wizyty w kuwecie już świadczy o pewnym regresie. Mało tego - jeśli będziesz ją bił po wyjściu z kuwety, ona raczej zacznie kojarzyć kuwetę z bólem i w ogóle zacznie jej unikać Witam, mam 6 letniego syna, który załatwia się w majtki. Siku robi normalnie. Jestem samotną mamą i staram się jak mogę. Bylam już chyba u wszystkich specjalistów i wszyscy rozkładają ręce. Najbardziej się boję tego, że dzieci w szkole będą go przezywać a idzie w tym roku do zerówki. Proszę o pomoc. Dlaczego mój pies szaleje po wyjściu do łazienki? Psy to zwierzęta terytorialne. Oddawanie moczu i defekacja to obie metody oznaczania terytoriów, ale psy mają również gruczoły zapachowe na poduszkach stóp, więc psy, które kopią pięty po robieniu kupy, dodają więcej swojego zapachu do miejsca, aby ogłosić, że jest to ich terytorium domowe. Robienie kupy w szkole? Możne to głupie pytanie ale znudziło mi się latac do kibla wkladac go papierem i przepierdalac dlugą przerwę . I MĘCZYC SIĘ NA LEKCJACH! Macie jakis sposób żeby poprostu nie chciało się kupy rano tylko wieczorem? Szczeże mówie. Robiłeś kiedyś kupę w szkole ? I czy siadasz na desce , obkładasz ją papierem ? Bo ja na przykład siadam bez niczego i kupę robię zawsze kiedy mi się zechce , nie brzydzę się . Jeśli twój pies denerwuje się w innych dziedzinach życia, może być zdenerwowany tym, gdzie idzie do łazienki. Podobnie jak ludzie, niektóre psy mają trudności z chodzeniem do łazienki w „publicznych” miejscach. Znam psa, który nie robi kupy na spacerach, ale kiedy wraca do domu, czeka na załatwienie spraw w kącie swojego . Po pierwsze twórcy największego antycznego imperium przywykli do stadnej formy wydalania. Co więcej toalety uważali za najlepsze miejsce do spotkania i pogawędki. Szalenie praktyczne! Po co marnować czas na pozbycie się porannego balastu, a potem na rozmowę, skoro można połączyć te dwie rzeczy? W grupie raźniej Zwrot „stadna forma” jest tu zupełnie nieprzypadkowy. Poranna kupa mogła zgromadzić nawet kilkudziesięciu Rzymian w jednym miejscu. Odkopujący pozostałości miasta Dion archeolodzy odkryli kompleks term rzymskich w skład którego wchodziła toaleta z (uwaga!) pięćdziesięcioma miejscami siedzącymi. Co nawet bardziej zaskakujące, toalety tego typu były koedukacyjne. Istniało ryzyko, że intensywne zapachy zaszkodzą swobodnej rozmowie. Biorąc pod uwagę towarzyską rolę defekacji, trzeba było owym aromatom jakoś zaradzić. W tym właśnie celu powstała cloaca maxima – kanał, do którego spływały nieczystości „wyprodukowane” w publicznych toaletach. To co, chłopaki? Idziemy do kibelka? Kanał, z troski o komfort mieszkańców miasta, zakryto, tak by zatrzymać wewnątrz przykre zapachy. Po przepłynięciu miasta fekalia trafiały do Tybru, głównego źródła wody pitnej dla miasta… To co? Szklaneczka na zdrowie? Zobacz również:Kto miał lepsze toalety: Polacy sto lat temu czy ludzie epoki brązu?[Zapowiedź] Rzymski legion w Chinach? Wiemy, gdzie podziały się wojska Krassusa…Pharmakoi. Idealny zawód dla prawdziwych brzydali Nie na nagrobek! Nie jest to jedyne zachowanie związane z defekacją, które dziś uznalibyśmy za co najmniej ekscentryczne. Wertując zbiory rzymskich napisów nagrobnych można się mocno zdziwić. Pośród sentencji wyrażających smutek, żal czy nadzieję na lepsze życie po śmierci znajdziemy też iście gówniane przestrogi. Na przykład: qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos! Ten, kto tu nasika lub nasra, na tego spadnie gniew bogów nieba i piekieł! Skąd taka dziwna klątwa na nagrobku? Już wyjaśniamy. Rzymianie chowali swych zmarłych poza murami miasta, wzdłuż dróg. Te same drogi przemierzała stała kawalkada podróżnych, którzy mieli przecież swoje przyziemne potrzeby. Poza miastami nie budowano żadnych publicznych toalet, więc jegomość z kłopotem udawał się zwykle w krzaki porastające pobocze. Przez przypadek, czy też niezwykłą złośliwość, mógł niezbyt estetycznie przystroić któryś ze stojących tam nagrobków. Cytowana klątwa miała ustrzec nieboszczyka przed otrzymaniem tej wątpliwej jakości ozdoby. Cesarska kupa Rzymianie, szczególnie ci z elit społecznych, jadali dużo i niezdrowo. Każdą potrawę sowicie przyprawiono ówczesnym przysmakiem – garum. Był to główny składnik kuchni wykwintnej, sos o wielce wyrazistym smaku i obrzydliwym sposobie produkcji (pozyskiwano go ze zgniłych ryb). W trakcie gnicia tworzą się rozmaite szkodliwe substancje, więc proces musiał przebiegać pod okiem fachowców. Stąd wygórowana cena garum, którego amfora była warta nawet kilku niewolników. Źle przyrządzony sos mógł zabić. Dobry powodował sraczkę. Tradycja nie umiera! Dokładnie tak przyozdobiono szalety w nowozelandzkim parku rozrywki „Puzzling World”. Sos ze zgniłych ryb, tłuste jedzenie spożywane aż do przesytu oraz uczty trwające dwanaście godzin – bo takie zwykł urządzać na przykład Neron – prowadziły do rozmaitych problemów gastrycznych. Naprzeciw potrzebom obywateli wyszedł poprzednik Nerona – Klaudiusz, cesarz także słynący z niepohamowania w jedzeniu i piciu, który szczególnie umiłował sobie borowiki (co koniec końców wpędziło biedaka do grobu). Władca poczuł się tknięty do żywego tragicznym losem senatora, który zmarł przez wstrzymywanie gazów, nie chcąc w trakcie uczty urazić cesarza. Dobrotliwy Klaudiusz wydał edykt zezwalający na puszczanie bąków w obecności władcy. Nie jest to jedyny epizod z życia Klaudiusza wpisujący się w nurt toaletowy. Jeśli wierzyć Senece, cesarz na chwilę przed wyzionięciem ducha miał uwolnić z trzewi siarczysty grzmot i zakrzyknąć: „Biada mi! Myślę, żem się zafajdał!” BY-SA Toalety starożytnych Rzymian. Oni zdecydowanie lubili się załatwiać gromadnie i… koedukacyjnie. Innym panem Rzymu, którego los i historia związały z kwestią odchodów, był Wespazjan. Dowiedziawszy się, że garbarze używają moczu do wyprawiania skór postanowił obłożyć go podatkiem. Na słowa protestów odparł, że pecunia non olet! – pieniądze nie śmierdzą. Pozostaje mieć nadzieje, że miłościwie nam panujący nie czytają tego tekstu – a jeśli czytają, to że się nim nie zainspirują… Papier zdobyczą cywilizacyjną! My, żyjący w XXI wieku Europejczycy, nie wyobrażamy sobie życia bez papieru toaletowego. Biorąc pod uwagę deficyt tego towaru w czasach PRL można uznać go za wyznacznik postępu. Ludność z innych kręgów kulturowych nie podziela pewnie tego zdania – Hindusom czy Arabom wystarcza ręka i trochę wody… a jak było w Rzymie? W Rzymie także „papier” był wspólny… i wielorazowego użytku. Wyobrażając sobie zdziwione miny czytelników śpieszę z wyjaśnieniem – nie prawdziwy papier, a jego substytut, w postaci naturalnej gąbki nasączonej słoną wodą. Stały takowe w toalecie i służyły jej klientom. Autora tekstu przeraża widmo podmycia się gąbką, którą resztki odchodów zmywał ze swej szlachetnej części otyły senator, ale cóż, jaki kraj taki obyczaj. Oto i jest: zdobycz cywilizacyjna wielokrotnego użytku. Papier toaletowy rodem ze starożytnego Rzymu (licencja CC-BY-SA autor D. Herdemerten). Święta kupa Religie politeistyczne, jak sama nazwa wskazuje, zakładają istnienie wielu bóstw. Do 392 roku Rzymianie z założenia byli politeistami i bóstwa mnożyły się nieprzeciętnie. Nie zabrakło i niebiańskiego opiekuna kupy. Na samym forum romanum stała świątynia poświęcona Cloacinie – bogini ścieków. Co ciekawe – zapożyczona od Etrusków Cloacina była także patronką udanego życia seksualnego, przez co z czasem zaczęto utożsamiać ją z piękną Wenus. Kto by pomyślał… Wenus, bogini piękna, miłości i gówna. Tym nabożnym akcentem zamknijmy temat rzymskich toalet. Nie zapomnijcie zatem, kiedy rozsiądziecie się na własnym przytulnym sedesie, z gazetą w ręku, wznieść modłów do Wenus, żeby zatroszczyła się o drogę waszych nieczystości. Źródła: Seneka, Apocolocynthosis, czyli udynienie boskiego Klaudiusza. Carcopino J., Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa, Warszawa 1966. Duval P., M., Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego (I-III Warszawa 1967. Krawczuk A., Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 2009. Rusin W., Grecja. Praktyczny przewodnik, Bielsko-Biała 2007. Winniczuk L., Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 1985. Wyniki: KOMENTARZE (6) / ODPOWIEDZI (26) chwilę temu 2010-11-18 23:41:42 Zadałem to pytanie dlatego że, we większości szkół nie ma do tego warunków. No nie oszukujmy się ale taka jest prawda. Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2010-11-18 16:19:31 +30 passionate IBisa104 alisa97 Fudge19 TAK! WIELE RAZY! I JESTEM Z TEGO DUMNY! Odpowiedz na ten komentarz clumsyxd 2010-11-18 16:16:07 fuj! w tym syfie? never! ; )) Odpowiedz na ten komentarz ~Annana 2010-12-28 23:09:13 ja często robiłam. kiedyś nawet zdarzyło mi się źle wytrzeć tyłek, a miałam stringi :(((((((((( Odpowiedz na ten komentarz controlfreak 2010-11-18 16:25:23 oszalałeś ? ; p Odpowiedz na ten komentarz xKredkax 2010-11-18 20:49:49 yyy.. pogratulować pytania i głupoty Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz. Twoja przeglądarkablokuje reklamy Drogi użytkowniku,Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności. Dzięki za wsparcie! To okno zostanie zakmięte za 10 sek Sen o kupie to na pewno nic przyjemnego. I z całą pewnością nie chcielibyśmy żeby wszyscy nasi znajomi wokół wiedzieli o tym śnie. Niemniej jednak motyw ten pojawia się w snach często. Według sennika kupa we śnie to zwiastun nie tylko dobrobytu, ale również ogromnego bogactwa. Nie można zapominać o tym, że w wielu kulturach odchody są bardzo cenione i kojarzone ze złotem oraz właśnie z bogactwem. Tak więc wiele snów o kupie symbolizuje właśnie szczęście i dobrą passę w finansach. Jest to również pomyślny zwiastun w zakresie kariery zawodowej. Szczegółowe zanczenie: Przeciwne znaczenie ma sen, w którym to pojawia się na przykład sprzątanie kupy albo obrzucanie kupą. Sen, w którym to się wypróżniamy oznaczać może, że właśnie pozbyliśmy się ze swojego życia jakichś niepotrzebnych treści. To symbol ulgi i oczyszczenia. Motyw wdepnięcia w kupę oznacza dobrobyt i szczęście. Według sennika staropolskiego widok odchodów ludzkich we śnie oznacza, że będziemy mieć szczęście w grze. Sprzątanie kupy we śnie to zły znak. Jest to bowiem zapowiedź zerwanej umowy, albo utraty miejsca pracy. Psie odchody widziane we śnie zapowiadają szczęście, które towarzyszyć Ci będzie przy podejmowaniu rozmaitych ważnych decyzji. To również znak, że po prostu coś przyniesie Ci szczęście. Pomyślność zwiastuje też sen, w którym wdepniesz w kupę. Najlepsza odpowiedź n@t@ odpowiedział(a) o 19:46: alle pytanie, taa, wstyd? to lepiej zesrać się w gacie? Odpowiedź została zedytowana [Pokaż poprzednią odpowiedź] Uważasz, że ktoś się myli? lub zapytał(a) o 16:53 Kolega widzial jak robilam kupe ! co mam robić ? wczoraj zachciało mi się robić kupe no i poszłam do łazienki ktora jest w moim pokoju :D no i przyszedł ktos i myslalam ,że ktos do mamy a to byl moj kolega Sławek w ktorym się podkochuje ;;dwszedł do mojego pokoju nie widdzial mnie to wlazł do łazienki . zobaczyl mnie jak robilam kupe !strasznie śmierdziało on sie smial a ja bylam cała czerwona ... jeju co mam robic. smial sie dzis ze mnie w szkole co mam zrobić . ? boje sie ze rozpowie innym ... Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:55 Do łazienki z Twojego pokoju ? To masz osobistą ubikację ? Czad ! blocked odpowiedział(a) o 16:55 Szczerze... Nie ma już dla ciebie ratunku xd Ja zmieniłabym klasę i zapomniała o nim na amen xd error♥ odpowiedział(a) o 16:55 a to ci przygoda ;p niesamowite. Ovca123 odpowiedział(a) o 16:54 hahahahaha nie przejmuj sie :D Mali$ia odpowiedział(a) o 16:57 Hmm co zrobić aby nie pisna ani słowka? Zabij go :DNie no poważnie, nie przejmuj się on tez musi chyba zalatwic potrzeby fizjologiczne. Ale moim zdaniem nie powinien wlazic do twojej łazienki. Szymon16 odpowiedział(a) o 16:59 Nie przejmuj się czyś takim, to był czysty przypadek :) jak bedzie sie z ciebie nasmiewal, to mu powiedz-co sam nie potrafisz srać że cie to tak podnieca, mamusia ci musi pomagać :D zobaczysz ze zrobi mu sie głupio, nawet jak nie będzie tego okazywać to i tak go to ruszy :D bądz po prostu mądżejsza :) Nie przejmuj się tym skoro on sie śmieje że się załatwiasz to on jest idioto a nie ty Wercia😡 odpowiedział(a) o 15:02 A on nie sra? Każdy Sra xd więc to normalne jak powie innym to niej to gdzies to NORMALNE! Uważasz, że ktoś się myli? lub

robienie kupy w szkole